Uważamy, że jest to absolutnie niepotrzebna prowokacja, która nie pomoże uspokoić sytuacji między Rosją a UE – zauważył premier.
„Potępiamy niesprowokowane naruszenie przestrzeni powietrznej” – powiedział premier Rosen Żeliazkow, który przebywa z wizytą w miejscowości Simitli z okazji wczorajszego wlotu dronów do polskiej przestrzeni powietrznej.
„Nasze stanowisko jest jasne i zgodne z pozostałymi. Wyrażamy determinację Sojuszu do podjęcia wszelkich niezbędnych działań, jakie przewiduje traktat” – powiedział premier.
Według niego to, co się wydarzyło, było niepotrzebną prowokacją.
„To nie pomaga uspokoić sytuacji między Rosją a krajami Unii Europejskiej” – podkreślił Żeliazkow.
„W ten sposób coraz częściej pojawiają się argumenty przemawiające za tym, co nas, Koalicji Chętnych, jednoczy – że potrzebne są poważne gwarancje bezpieczeństwa Europy, aby było jasne, że Unia dysponuje niezbędną gotowością obronną i zdolnością do udaremnienia wszelkich prób agresji i prowokacji” – powiedział.
„Obecnie nie ma żadnych sygnałów o uruchomieniu artykułu 5 Traktatu NATO” – podkreślił Żeliazkow.

