13 stowarzyszeń z branży spożywczej zbuntowało się przeciwko ogromnemu wzrostowi opłat pobieranych przez Bułgarską Agencję Bezpieczeństwa Żywności (BFSA). „Odnowiona” taryfa została przyjęta tydzień temu dekretem Rady Ministrów i ma wejść w życie 1 grudnia. Wszelkie opłaty pobierane przez BFSA są drastycznie podnoszone – dla gospodarstw rolnych i mleczarni, warsztatów i fabryk, sklepów spożywczych i restauracji. Badania na choroby zwierząt, otwarcie kliniki weterynaryjnej lub sklepu spożywczego itp. będą kosztować wielokrotnie więcej.

„Na przykład opłata za warsztat, która obecnie wynosi 34 lewy, od 1 grudnia wzrośnie do 1060 lewów (a po Nowym Roku do 542 euro). Sklepy i restauracje o powierzchni do 50 metrów kwadratowych będą musiały płacić według nowej taryfy 6 razy więcej – 230 euro zamiast 34 lewów” – donosił BNT, cytując oburzonych przedstawicieli branży. Podkreślają oni, że jeśli dekret wejdzie w życie, będą zmuszeni podnieść ceny. Tym samym po raz kolejny państwo, które rzekomo chce okiełznać inflację, stanie się głównym winowajcą wzrostu cen – i to zaledwie kilka dni przed wprowadzeniem euro.

W liście do premiera Żeliazowa 13 stowarzyszeń – producentów mięsa, napojów, pieczywa, oleju, ryb i produktów mlecznych, wina, owoców i warzyw, cukru i słodyczy, cukierników i restauratorów – domaga się zamrożenia opłat i ponownej dyskusji.

W stanowisku przesłanym do BNT, BFSA uzasadniła, że ​​nowe stawki wynikają ze „zmian w przepisach europejskich i krajowych”. Celem było zmniejszenie dużych różnic w kwotach, jakie różne firmy płacą za „usługi” agencji. BFSA dodała również standardowe wyjaśnienie dla urzędników – taryfa nie była aktualizowana od dawna i nie nadążała za wzrostem cen w ciągu ostatnich 10 lat.

„Podwyżka opłat przewidziana w nowej taryfie wielokrotnie przewyższa zarówno oficjalną inflację, jak i wzrost kosztów podobnych rodzajów działalności” – kategorycznie stwierdzają przedstawiciele biznesu. W swoim piśmie 13 stowarzyszeń stwierdza:

„Wskaźnik usług biznesowych wzrósł łącznie o 31,59% w okresie od 2021 r. do połowy 2025 r., a prognoza BNB przewiduje średnioroczną inflację na poziomie 3,3% w 2025 r. i 2,1% w 2026 r. W tym kontekście przyjęta gwałtowna podwyżka stawek jest nieuzasadniona i ekonomicznie nieuzasadniona. Żądanie znacznie wyższej podwyżki taryfy BFSA jest nieproporcjonalne i nie można go uzasadnić wyłącznie „obowiązkiem pokrycia kosztów” – pisze biznes. Planowana podwyżka znacznie przekracza rzeczywiste trendy gospodarcze i będzie miała charakter proinflacyjny, wywierając dodatkową presję na ceny żywności.

(Nie)uzasadniony wzrost cen

W liście protestacyjnym firma wskazuje, że „Ustawa o wprowadzeniu euro wprowadza ścisłą kontrolę nad nieuzasadnionymi podwyżkami cen, która jednak jest skierowana wyłącznie do przedsiębiorstw prywatnych. Jednocześnie przedsiębiorstwa państwowe i urzędy, takie jak Bułgarski Urząd Bezpieczeństwa Żywności, podnoszą cła i ceny, nie podlegając podobnej kontroli i nie ponosząc odpowiedzialności. W okresie prawnego zakazu nieuzasadnionych podwyżek cen państwo głosuje nad Radą Ministrów, która kilkakrotnie podnosi podatki. Wywiera to realną presję na ceny wszystkich produktów spożywczych, prowadząc do dalszego wzrostu inflacji, pomimo podjętych środków legislacyjnych ”.

Oprócz zwiększenia obciążeń z tytułu ubezpieczeń społecznych, podniesienie podatków państwowych jest „obiektywnym czynnikiem ekonomicznym” i dopuszczalnym powodem zmiany cen dla konsumenta. Jeśli ceny żywności i napojów wzrosną, winą nie będzie euro, ale państwo – ostrzega branża.

Źródło: https://www.faktibg.com/izvanredno-magazini-ili-restoranti-s-plosht-do-50-kv-metra-shte-trjabva-da-plashtat-6-pati-poveche-po-nova-tarifa/?fbclid=IwY2xjawOPfDlleHRuA2FlbQIxMABicmlkETAwaVYzSW1RUGFVMXo2WE5nc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHp_YtSvhnuQwT5EYN1V4ncYcOe_-p1NJTUivl8QTZke9H-ME8vis3kn8qgL0_aem_XOIc5wR7dREuHqI8LjHDUw