W przypadku parasailingu rozporządzenie reguluje jedynie kwestie związane z jednostką pływającą – wyjaśnił minister.
Wprowadzone zostaną nowe przepisy, zgodnie z którymi Administracja Morska będzie musiała monitorować wyposażenie atrakcji. Poinformował o tym wicepremier i minister transportu i komunikacji Grozdan Karadżow podczas kontroli prac budowlanych na linii kolejowej Kostenec – Septemvri. Jego komentarz dotyczył incydentu w Nesebyrze, w którym dziecko zginęło po upadku ze spadochronu holowanego przez motorówkę.
W przypadku parasailingu przepisy regulują wyłącznie jednostki pływające – wyjaśnił minister. Dodał, że łódź używana do holowania spadochronu w Nesebyrze została dwukrotnie sprawdzona i jest sprawna.
„Sprawdzamy także zezwolenie kapitana – wszystko jest w porządku” – powiedział Karadżow.
„Problemem jest niski poziom kontroli nad sprzętem – uprzężą, klamrami, linami itp.” – wskazał minister, dodając, że zostaną dla nich wprowadzone pewne standardy.
„W Grecji obowiązują standardy dotyczące parasailingu, a Administracja Morska dba tam o wszystko. Sprawdzają uprzęże i klamry. Teraz, wraz z nowymi przepisami, zobowiążemy również naszą Administrację Morską do tego samego” – powiedział wicepremier.
„W przypadku innych atrakcji, w których istnieje potencjalne ryzyko, wprowadzimy pewne wymogi dotyczące tego, jakie normy musi spełniać sprzęt i kto powinien go kontrolować” – powiedział Grozdan Karadjov.
„Zgodnie z naszym prawem mogą to być również firmy akredytowane do wykonywania tego typu prac” – dodał wicepremier. Nie chodzi więc o nowe obciążenia dla firm. Nie chodzi o nowe przepisy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej, ale o spisanie i uregulowanie prawne poziomu bezpieczeństwa, jaki są Państwo zobowiązani zapewnić, jeśli komercyjnie udostępniają atrakcje” – zauważył Karadżow.

