Młodzi ludzie, którzy protestują, nie widzą, że Bułgaria się zmieniła i jest inna – uważa dziennikarz Wiktor Dimczew
Moje pokolenie protestuje, bo ma dość Bułgarii, która jest w niewoli mafii i korupcji. O tym opowiedziała w programie „
Ofensywa z Lubo Ognianowem ” w NOVA NEWS studentka dziennikarstwa Margarita Genczewa, należąca do pokolenia Z.
W innych krajach, takich jak Nepal, doszło do masowych protestów pokolenia Z. Media społecznościowe odgrywają dużą rolę w rozprzestrzenianiu tych trendów” – uważa.
Według niej, opcją na dobrą demokrację w Bułgarii jest podążanie europejską ścieżką rozwoju kraju. „Najważniejsza w tych protestach jest wizja – dokąd chcemy, żeby zmierzała Bułgaria”.
„Muszą istnieć rządy prawa, wolność słowa i nie powinniśmy być rządzeni przez dyktatorów. Przejawy dyktatury są widoczne w postawach naszego społeczeństwa” – skomentowała Margarita Genczewa.
Według niej na proteście byli ludzie wszelkiego rodzaju. „Byli tacy, którzy zebrali się, by protestować przeciwko mafii i korupcji, i widziałam transparent przeciw euro. Ludzie z mojego pokolenia protestowali przeciwko temu pierwszemu. To, że protest wykorzystali również ludzie, którzy chcieli „mocnej ręki”, jest ich odpowiedzialnością” – uważa Genczewa.
Dziennikarz Wiktor Dimczew również podzielił się swoją opinią na temat protestów. „Prawdopodobnie jestem z pokolenia X i widziałem na własne oczy protesty z 1989, 1997, 2009, 2013 roku, a teraz obserwuję te najnowsze. Myślę, że różnice są bardzo niewielkie”.
Według niego różnice wynikają głównie z tego, co wydarzyło się w Bułgarii w tym czasie. „Chociaż każdy protest mówi o walce z korupcją, dyktaturą panującą w kraju, mafią i ukrytym sposobem rządzenia państwem, to, co wydarzyło się w międzyczasie, pozostaje tajemnicą”.
„Młodzi ludzie, którzy wychodzą na place, nie widzą, że Bułgaria się zmieniła i jest inna. Nadal powtarzają hasła ludzi, którzy przewodzili protestom w 1997 roku” – uważa Dimczew.
Według niego, w 2013 roku protestującym udało się pokonać obecność partii politycznych na proteście. „Przeszkadzają, ponieważ organizują widowiskowy program multimedialny, który obejmuje drogi sprzęt, drogie kamery, wystąpienia w mediach, płatne umieszczanie w mediach i na portalach społecznościowych młodych ludzi, i zmuszają ich do wymyślania haseł. W protestach wzięło udział ponad 20 partii politycznych, które wykorzystały swoje sieci partyjne do szczegółowego nagłośnienia protestu”.

